sobota, 4 sierpnia 2018

Dyscyplina w klasie


Po wakacjach często spotykamy nowe zespoły klasowe, zaczynamy pracę z grupami, w których wcześniej zajęcia prowadziła koleżanka, często trafiamy do nowych placówek i stajemy przed nowymi problemami.


Zazwyczaj nowy rok szkolny oznacza nowe wyzwania. Czasem coś modyfikujemy w naszej dotychczasowej pracy, próbujemy wprowadzić inne metody pracy, dostajemy odgórne wytyczne. Raczej nie obawiamy się nowych zasad, bo wystarczy je poznać ale zastanawiamy się, jak będzie pracowało się z nowymi uczniami i czy obrane cele będą "zdobywalne".

 Myślę, że przedstawione poniżej
4 Zasady pomogą w tym. Tym bardziej, że znani nam uczniowie też zdążyli podrosnąć, zapomnieć panujące wcześniej reguły, nieco nas poznali ... i nasze słabości też.

Rule No 1 - Dyscyplina. Tak, tak - bez dyscypliny nie uda się. Spontaniczność uczniów potrafi rozbić całą skrupulatnie opracowaną lekcję, warto więc poświęcić temu tematowi chwilę i moim "mykom" na ład i porządek w tracie zajęć:

a. "nagroda" za odpowiednie zachowanie w postaci tego, co uczniowie lubią najbardziej: film, piosenka, ulubiona gra czy zabawa, zajęcia na boisku
b. "straszak" TEST - stosuję ten "myk" tylko w niektórych grupach. Na czym polega? Zasada jest bardzo prosta, w chwilach rozbrykania grupy, wycieram po jednej literze w zapisanym na tablicy słowie TEST. Brak napisu oznacza wejściówkę na następnych zajęciach lub wyjściówkę i sprawdzenie zapamiętanych treści z danej lekcji.
Jak to wygląda w praktyce? Nie uprzedzam, nie przekrzykuję grupy, nie uciszam, ponieważ na pierwszych zajęciach omawiam z nimi zasady pracy, nagradzania oraz kar i tej zasady trzymam się. Muszę. Oczywiście czasem można "dopisać" usuniętą literę i w ten sposób "pochwalić" za poprawę.
c. chosen ONE - tak, to jedna z moich ulubionych metod dyscyplinująco-aktywizujących. W zależności od liczebności grupy / klasy wybieram jednego lub dwóch uczniów do obserwacji w trakcie zajęć, oczywiście jest to ściśle tajne do momentu oceny na końcu zajęć. Ten myk pozwala mi na systematyczną ocenę zaangażowania uczniów i świetnie ich dyscyplinuje, bo oceniam ich na każdej lekcji, co więcej, ciekawe są ich "rozkminki" - kto i kiedy będzie na widelcu, zwłaszcza gdy niektórzy uczniowie mają już po dwie oceny, a inni wcale.

Jakkolwiek - pilnują się, bo zależy im na dobrej ocenie, wbrew pozorom realnie osiągalnej nawet dla ucznia słabszego oraz pochwale na koniec zajęć przy całej klasie. Jest to też moment, w którym oceniany uczeń, zamiast oceny za pracę na lekcji, może poprosić o dodatkową szansę poprawy klasówki ( mają na to zwykle 2 tygodnie i bywa różnie) lub dodatkowe zadanie na ocenę.
Korzystają. Naprawdę korzystają.

W młodszych grupach stosuję zazwyczaj naklejki, rysowane przeze mnie buźki, pieczątki z pochwałami lub kolorowanki. Maluchy uwielbiają dostawać drobne kolorowe "gadżety", cukierka, dyplom ( przydzielany raz w miesiącu). Muszą też czuć się doceniane i chwalone.

Rule No 2 Przedmiotowe ocenianie. System to system. Musi być czytelny, konkretny, przestrzegany i wisieć w widocznym miejscu cały rok.  Jeśli coś zostanie z klasą ustalone, nie możemy się później bez słowa z tego wycofać. Musimy być konsekwentni i egzekwować wszelkie ustalone reguły.

Rule No 3 Punktualność. "Nagminni spóźnialscy" zmuszeni są na odwiedzenie mnie po zadanie dodatkowe po lekcjach. Mają na to tylko 5 minut, może 10, potem wychodzę do domu i są dodatkowo karani zgodnie z ustalonymi przez szkołę zasadami za niedotrzymanie obietnicy czy niewywiązanie się z zadania. Trudno. Każdemu może przydarzyć się spóźnienie i skoro jest szansa na wyjście z sytuacji z twarzą, trzeba ją wykorzystać. Spóźnianie i kombinowanie zwyczajnie nie opłaca się ;).
Zadania są różne: od tradycyjnej płachty z zadaniami, listy zadań online, poprzez wizytę w sieciówce po gazetki, pomocy w realizacji pewnych zadań do tradycyjnej rozmowy wychowawczej. Czasem sama muszę zastanowić się, co będzie najlepsze dla ucznia i jaką formę przydzielić mu.

Rule No 4 Czasem TRZEBA odpuścić. Uczeń to człowiek, nauczyciel też. Musimy nauczyć się rozmawiać, rozwiązywać problemy, pomagać sobie, mamy prawo do złego samopoczucia czy "rozeźlenia" bez powodu, możemy zgłodnieć lub "zachce się" natychmiast pić albo coś zatrzyma i spóźnienie gwarantowane. Wystarczy o tym powiedzieć i nauczyć sygnalizowania tego, a będzie normalnie i zapewne ciszej. Warto spróbować, dzieci bardzo cenią autentyczność u dorosłych. Szanujmy się wzajemnie. 



Mam nadzieję, że te wskazówki będą przydatne, pomogą w pracy oraz realizacji obranych celów. A jeśli macie chęć poszerzyć swoją wiedzę, zapraszam do zapoznania się ze sposobami na utrzymanie dyscypliny w pracy najmłodszymi na blogu Ilony, Wrześniowe myki. Jak utrzymać dyscyplinę?




Kilka artykułów poświęconych dyscyplinie :) wyszperane w sieci
Dyscyplina w klasie
Dyscyplina i autorytet nauczyciela
Program nauki zachowania
Dyscyplina i porządek w klasie.
Dyscyplina na lekcji. Praktyczne wskazówki.
Jak utrzymać dyscyplinę w klasie?







1 komentarz:

Popularne posty

Moja lista blogów